niedziela, 19 lipca 2015

Nocne Buszowanie - Koty to zimne skurwiele

     Calusieńką noc nie zmrużyłam oka, nawet na chwilę. Do godziny trzeciej grzałam miejsce przed komputerem i rysowałam Willow. Wraz z każdym kolejnym krokiem byłam coraz bardziej zadowolona (czyt. podniecona) postępami.

Skończyłam.
Willow z gry Don't Starve (więcej prac w mojej galerii deviantArt)
 Moja praca została wrzucona praca została wrzucona na Steam, deviantArta, Twittera... chciałam też wrzucić ją na IG i pochwalić się moją 'zajebistością', ale obraz był zbyt szeroki *chlip* *chlip*
W pół do czwartej w końcu postanowiłam zawlec swoje zwłoki do łóżka i poczytać trochę zanim udam się w końcu do krainy Morfeusza.
Lecz zanim to nastąpiło musiałam jeszcze stoczyć walkę z robactwem, które wlazło - nie wiem jakim cudem, ponieważ mam siatkę - przez uchylone na oścież okno. Jakiś żuczek, komar (jeden albo dwa) i inne małe robaczki, które ciągnęły do światła jak Ikar do słońca - cały czas mam ochotę użyć jakiegoś wulgaryzmu, ale obiecałam sobie, że CHOCIAŻ tutaj będę trzymać język na wodzy. Powodzenia dla mnie.
I tak nie udało mi się pozbawić życia wszystkich insektów. Parę istnień ostało się w mojej papierowej lampie, więc dałam sobie z nimi spokój. Były małe i nie zauważyłam żadnego ubytku w ilości moich części ciała -  w każdym razie tych, które mogę zobaczyć.
    Dwie podłużne podusie, jedna na drugie, kokon z kołdry i najmocniejsze światło z lampki nocnej.


    Po piątej. Mam już dosyć, ponad pisiont stron przeczytanych. Gdybym była w grze RPG to powiedziałabym, że misja dzienna została wykonana.


    Jest już jasno. Może wyjdę na dwór? Porobię coś? Popiszę? Posłucham jak ćwierkolom ptaszki i wrócę. Albo nie? Położę się na ławce i zasnę. Było by śmiesznie...


Jak chłooodno! Jak przyjemnie!
Gruba bluza, stare dresowe spodnie, neonowo zielone skarpetki i te śmieszne gumowe chodaczki - czy jak to się tam nazywa - które niektórzy ludzie zakładają nie jako buty do ogrodu tylko jako normalną część ich outfit'u (ludzie, co z wami jest nie tak?)


*śpiewa* Chłooodno! Chłooodno! Tak przyjeeemnie nana...
Gdyby tylko na balkonie były krzesła to rozłożyłabym się tam, a nie tu na tym pieńku, ale nie miałabym tak 'wspaniałego' towarzystwa. Kot, pies i różowa piłka.


 - Miau, miau
*Wyciągam rękę* - Kici, kici...
*Odchodzi*
- Ty wysuszony daktylu!


NORMA



Idę na ławkę. Pies skomli o kolejny rzut piłką a kot przeciąga się za moimi plecami i pomiaukuje.
Pewnie coś knuje. Czuję to!
Patrzy w dal... pewnie czeka na odpowiedni moment, żeby dać znać kocim asasynom, że już mogę się na mnie rzucić i wypełnić zlecenie.


Idę.
Zwierzyniec podąża za mną.
Nie! Nie dam ci jeść, ty emocjonalnie wysuszony daktylu!
Chcę... chcę jeszcze tu posiedzieć.


Mmm... jak przyjemnie...
Teraz mogę wyciągnąć nogi.


Idealna pora aby wyjść na dwór.
Rano?
Chłodno, jasno, brak komarów.
Jeszcze nie spotkałam komarów rano.
Wieczorem?
Ciemno.
Dzika bestia, morderca, olbrzymi moskit?
CO Z TEGO, że pies przy nodze, a teren ogrodzony.
Pff... przecież nie takie rzeczy się na świecie dzieją!


Pies maltretuje piłkę, ale gdzie jest ten spasiony sierściuch?
JEZUS MARIA! Mam całe spodnie w psich kłakach!


Nie zmrużyłam oka. Chyba powinnam po powrocie wypić kawę. Tak jak inni ludzie którzy w nocy nie spali. Co z tego, że to nic mi nie da? W imię zasad! Skurczybyki!
Czarna? Czy nie czarna? Z mlekiem? Oto jest pytanie!


Nie śpię od wczoraj, od godziny bodajże dwunastej?
Nie potrafię teraz policzyć ile to godzin. Pewnie jest już szósta.
Zobaczymy ile wytrzymam bez snu?
Nie... głupi pomysł.


I TEN MOMENT, gdy nie wiesz jaki jest dzień tygodnia ani który dzisiaj jest.


Nadal nie wiem, gdzie jest ten sierściuch.
OKEJ, mój pies reaguje na KICI KICI.
Something goes wrong.

O patrzcie! Książe się pojawił.
Ha! Takiego wała! Nie dam ci jeść ty bucu! I tak jesteś za gruby!

Idę do domu...




Ojej, łózio wydaje się teraz sto razy bardziej interesujące (O.O)
Agrrr! Nosz by te zwierzaki coś trafiło! Zawsze kombinują jak kuń pod górkę!

Zamykam drzwi.
Idę spać.
Proszę mi nie przesz-ka-dzać!

Zzz...
Zzz...
Zzz...





Dzięki za uwagę!
Bye :)


*śmiesznie się tak czyta coś co się bazgrało na kartce kiedy było się naćpanym (nie) spaniem*

7 komentarzy:

  1. Cudny post, tak się składa, że wczoraj poszłam spać po 5, a dzień wcześniej, jakimś cudem, do mojego pokoju wleciała mucha -.- . Mam pewien lęk czy tam fobię, no i musiałam przenieść się do salonu, tak dla tego paskudnego robactwa, biedna ja spałam na kanapie, ale luz, ze strachu płakałam tylko raptem 1,5 raza, no to straszne było :((. Mam też dziwne wrażenie, że dziś ze snem też będę miała ciężko, piszę sobie ten komentarz o 1:52, przypadek? Nie sądzę :/.
    Bardzo podobał mi się twój post, czekam na więcej, życzę snu i dalszej weny do pisania i rysowania, bo wychodzi ci bosko. To wręcz ocieka zajebistością :)))

    Green Tea

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boisz się muszek czy ogólnie robactwa ;-;?

      Usuń
  2. Większość rozbawiła mnie jak mało co, więc brawo dla ciebie! Ale zgadzam się. Koty to skurwiele. Żaden nigdy nie chce do mnie podejść bez względu ile czasu będę podchodzić, kucać i na środku ulicy (ryzykując życie dla tych podłych wredot) robić ,,kici, kici''. Pewnie jeszcze się ze mnie śmieją w duchu za każdym razem. Żałosne zwierzęta.
    A co do bezsenności to serio ci współczuję. Jakis czas temu miałam tak, że co 2-3 dni całą noc nie mogłam spać. Tak dla zasady. A żeby jeszcze było fajnie to w te pozostałe (kiedy padałam na twarz) coś uniemożliwiało mi sen.
    Dobrego życia bez kotów życzę.

    no i zapraszam też do mnie:
    red-flour.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znaczy może i z kotami życie jak wolisz, bo widzę, że wygląd strony jest raczej za kotami więc mylące to jest i csiii. Ale cały wygląd (pomimo tego, że nie przepadam z tymi wredotami) to jest bardzo oryginalny i w porządku!

      Usuń
    2. Am i właśnie.Chciałabyś mi może zdradzić sekret jak zrobić miniaturkę? Chodzi mi o taki mały obrazek, który pokazuję się u góry na pasku zakładek w przeglądarce. Masz na nim takiego czarnego kota i męczy mnie od paru dni jak to ustawić. Uratujesz?

      Usuń
    3. Ahahahahahah nie myślałam, że kogoś to rozbawi :D

      Usuń
    4. Kwestia poczucia humoru. A mój jest dość specyficzny + skojarzyło mi się to z moim życiem, które jest dość dziwne. :D

      Usuń

♥ Ile od siebie dajesz, tyle dostaniesz ฅ/ᐠ。ᆽ。ᐟ \ ♥

( ͡° ʖ̯ ͡°) - skopiuj w razie potrzeby!
( ͡° ͜ʖ ͡°) - skopiuj w razie potrzeby!