poniedziałek, 6 czerwca 2016

Matura... i po maturze


Jak to mówią... matury, matury i po maturach.
Pewnie ta część z was, która jeszcze nie pisała, albo jest już dawno po, jest ciekawa 

JAK POSZŁO?

 Z perspektywy czasu powiem, że matura była łatwa. Nie, nie macie żadnych przywidzeń, ani chwilowego pomieszania zmysłów. Maturka było spoczko, lus-blus...
...oczywiście pod warunkiem, że w jakimś stopniu chciało ci się ruszyć cztery literki i zrobić cokolwiek w kierunku zdania jej, a rzecz jasna, ja jako leniwy gałgan to tak średnio się przyłożyłam.
Źródło: Google Grafika
Śmieszną rzeczą jest to, że najbardziej boję się o przedmiot, który miałam rozszerzony.
Podstawę z polskiego może jakoś ukulałam, może osoba, która będzie sprawdzać mój arkusz, pomyśli, że jestem niespełna rozumu albo chociaż podczas matury byłam niepoczytalna, bo to co tam nawypisywałam to jest po prostu żenada.

Rozszerzenie wiem z góry, że mam 0%, no ale trudno.
Co za ameba intelektualna wymyśliła, żeby pisać dwa egzaminy jednego dnia.
No tak, oczywiście ci co zdawali matematykę rozszerzoną mieli w dwa różne dni - nie komentuje.
No właśnie - matematyka.
Chodziłam na korki.
Według mnie dużo dały, bo przestałam myśleć, że nie mam w ogóle szansy
na zdanie matury no i... jakoś to poszło.
 O angielski się nie martwię.
Pisanie zawsze przychodziło mi łatwiej niż mówienie. Zwłaszcza jeżeli musiałam coś wymyślić.

Ustne były spoko.
Z polskiego dostałam 39/40.
Przez głupi błąd.

Miałam o typach komizmu i jego funkcjach.
Po pierwsze, podczas przygotowywania się zamiast komizmu przeczytałam komunizmu.
Więc siedziałam tam i prawie, że się rozpłakałam, ale potem na szczęście przeczytałam jeszcze raz i tym razem dobrze.

Nie macie pojęcia jaki kamień spadł mi z serca!
Zaczęłam pisać sb co bym chciała powiedzieć, dobrze miałam dodatkowy czas (przez cukrzyce)
bo w sumie mogłabym mieć problem, znaczy pewnie i tak bym jakoś wybrnęła, no ale zawsze lepiej jest mieć za dużo niż za mało, zwłaszcza na maturze.

Miałam Zemstę także kolejny plus dla mnie, gdyż kocham tą komedię,
ale i tak zrobiłam błąd - to przez stres.
Potem sobie to uświadomiłam. Powiedziałam, że Wacław przyszedł do Cześnika po otrzymaniu listu, który napisał do niego Cześnik w imieniu Klary, a tak na prawdę Wacław został porwany.
No i jeden punkt, bye bye 100%
Źródło: Google Grafika
  A co z angielskim ustnym?
A jakoś poszło.
Z rozumieniem nie mam problemu, trochę gorzej jeżeli mam coś powiedzieć.
Stresuję się - to raz.
Chcę powiedzieć jak najlepiej, ale często brakuje mi słówek - to dwa
Czasami nawet nie wiem co powiedzieć po polski - to trzy
Ale zdałam!
A bałam się jeszcze bardziej niż na polskim.
26/30
 Dostałam temat - SPORT ;-;
Mogło być gorzej. Mogłam dostać politykę, państwo, społeczeństwo.
Tu już bym poległa.
Jak tylko spotkam moją panią od angielskiego to jej się pochwalę.
Mam nadzieję, że będzie ze mnie dumna :>
No i co teraz?
Mam średnie wykształcenie, mam maturę...
...ale nie wiem co dalej.
Moi znajomi: Wyjazdy za granicę, prace, wycieczki, myślenie o szkole, studiach
A ja? Jestem jak te trzy kropki - nic nie wiadomo.

- nie mam pomysłu gdzie chce iść
- chce coś zrobić, ale mam takie "To nie ma sensu"
- nie mam do niczego motywacji
- wszyscy chcą mnie wysłać na studia 
(oprócz rodziców, nie narzucają mi nic), ale ja nie chce

Nawet napisanie głupiego posta, sprawia mi wielką trudność.
Nie wiem co jest ze mną nie tak.
 
Czuję, że stoję w miejscu.
Źródło: dailycatdrawings.tumblr.com
No mniejsza. 
Nie chcę was dobijać moim podejściem.
Zanim jednak zakończę posta, chcę prosić o pomoc. 
Nie wiem jak mam pisać.
Mam się zwracać "do was" czy "do ciebie"? 


Druga sprawa.
Blog z moim opowiadaniem, zostanie usunięty. 
Czuję, że to nie to. 
Stałam się niewolnikiem tytułu.
Więc zaczynam jeszcze raz :3



Dzięki za uwagę!
Bye!

5 komentarzy:

  1. Ja na szczęście maturę mam dopiero za dwa lata, ale niestety też nie wiem co robić jeśli ją zdam... :)

    http://justdaaria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja maturę zdawałam w zeszłym roku, czyli na starych zasadach, bo chodziłam do technikum. Pamiętam jak się stresowałam, prawie jak na prawo jazdy, ale udało się i zdałam ^^ nie miałam żadnych rozszerzeń, na szczęście, bo pewnie na nich bym poległa.
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. moja siostra tez w tym roku pisala mature... a na wyniki czekamy cala rodzina :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Brawo takiego wyniku z polskiego! Mnie do matury jeszcze daleko. Trzymam kciuki za to, że za niedługo zdecydujesz, co dalej ze sobą zrobić. To musi być męczące. Udanego czerwca i jak najwięcej chęci. :) Arleta

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja już po maturze, teraz bym chciała się wybrać do szkoły na studia :)

    Kochana poklikałabyś w linki w najnowszym poście ?
    http://rzetelne-recenzje.blogspot.com/2016/06/porcja-nowosci-ze-sklepow-internetowych.html

    OdpowiedzUsuń

♥ Ile od siebie dajesz, tyle dostaniesz ฅ/ᐠ。ᆽ。ᐟ \ ♥

( ͡° ʖ̯ ͡°) - skopiuj w razie potrzeby!
( ͡° ͜ʖ ͡°) - skopiuj w razie potrzeby!