wtorek, 20 września 2016

Nienawistna naklejka


*rozmarzonym głosem*
Rok szkolny trwa w najlepsze...
Chłopcy i dziewczęta przeklinają każdy dzień tygodnia.
Zadania domowe, zadania w grupach, projekty, zadania przy tablicy,
odpowiedz ustna, niezapowiedziana kartkówka, praca klasowa, sprawdzian, test...
no i oczywiście to co najbardziej kochają wszystkie dzieciaczki
.
.
.

!LEKTURY!
Dobra zakładam, że znaczna większość z was,
na myśl o czytaniu lektur ma ochotę zrobić to

... ale zaczekajcie chwilkę.

Po co w sumie są lektury?
Mają zachęcić do czytania?
Dokładnie... ale tylko w podstawówce, chociaż tam nie ma żadnego spisu lektur.
Decyduje nauczyciel.

Ja miałam
Akademie Pana Kleksa
i
Spotkanie nad morzem
(reszty nie pamiętam)

"W gimnazjum jest tylko pięć pozycji absolutnie obowiązkowych: 
Kochanowski (wybrane fraszki i treny), 
Krasicki (bajka), 
Fredro ("Zemsta"), 
Mickiewicz ("Dziady cz. II"), 
Sienkiewicz (wybrana powieść historyczna). 
Pozostałe teksty nauczyciel może dobierać, kierując się dowolnymi kryteriami: poziomem klasy, modami czytelniczymi wśród nastolatków czy własnymi upodobaniami."
~ wyborcza.pl

"W liceum, wybierając, nie można pominąć: 
"Bogurodzicy", 
wybranych wierszy Kochanowskiego,
 ballady "Romantyczność", 
"Pana Tadeusza", 
"Dziadów cz. III", 
"Lalki", 
"Wesela",
 jednego opowiadania Schulza, 
fragmentów "Ferdydurke".
Czyli zaledwie osiem obowiązkowych punktów w całym liceum. W tym tylko jedną całą powieść! 
Reszta jest kwestią inwencji nauczyciela."
~ wyborcza.pl

No ale po cholerę te lektury w gimnazjum i liceum?
(i dalej?)


a) Matura!
Na mojej maturze miałam "Lalkę", której nie przeczytałam całej
i "Dziady cz. III", której dobrze nie pamiętałam... no i słabo mi poszło.
Na ustnej trafiłam za to na moją ukochaną "Zemstę", której też nie przeczytałam od dechy do dechy,
ale będą małym grzdylem oglądałam ją wiele razy (dzięki mojej kochanej mamie ♥)
i przed samą maturą dla powtórzenia.
Więc znałam ją dobrze.
Wynik? 39/40.
Jeden malusieńki głupi błąd.
Tak z Zemsty... wcale mi nie odjęli punktów za użycie "Z dupy" jako przykładu XDD

Czytajcie lektury, żeby mieć się do czego odwołać!
Chociaż dla tej durnej matury.

b) Konteksty!
Tu zerżnę od Gargamela

"Lektury są po to, aby poznawać konteksty epok.
Aby nabrać świadomości dokonań ludzi w dziedzinach filozofii i literatury.
Każda lektura obrazuje światopogląd odpowiedni danej epoce [...]
Tu nie chodzi o samą czynność czytania czegoś "fajnego",
chodzi tu o poznanie historii ludzkości przez literaturę,
aby być świadomym odbiorca mediów nawet dziś.
Aby ci się nie wydawało, że jesteś geniuszem, bo wymyśliłaś coś o czym pisali
już w Królu Edypie"


Czy przeczytałam je wszystkie?
Nie. Tylko kilka z całego wachlarza tytułów.
Teraz to nadrabiam, ze względu na maturę nie moją, ale mojego chłopaka...
a i tak w sumie miałam je wszystkie przeczytać, to... czemu nie?

Czemu według mnie dzieciaczki nie lubią lektur?
Nudne.
Stare.
Kogo to obchodzi?
Wolę coś innego czytać.
Po co to komu?

A ja myślę, że to po prostu taka nienawistna "naklejka",
która jest na każdej książce, która jest lekturą szkolną.
Taka trucizna.
Dotykasz jej i twoja krew i umysł zostają skażone.
Nienawiść do tych kilku tytułów zostaje w tobie zaszczepiona.
Miałam tak np. z "Lalką"


Przyznam szczerze, że dopóki nie usłyszałam tego co powiedział Gargamel,
to sama tak myślałam PO CHOLERĘ TO?!
Czemu nauczyciele nie mówią tego?
Może wiele uczniów, nawet tych oporniejszych spojrzało by inaczej na lektury?
Czy nauczyciele sami nie wiedzą po co one są?
Czy możliwe, żeby widzieli je tylko i wyłącznie jako jeden z kluczy
do zdania matury?

Kto nas zatruwa?
A tu już bywa różnie.

Nauczyciel.
Rodzice.
Starsze rodzeństwo.
Starsi koledzy.
My sami.
No i... czasami trochę Mieciu.

Czemu Mieciu?
A no już mówię.

Kojarzycie "Dżumę" Alberta Camusa?
Tak to to dzieło w którym prawie wszyscy umierają,
a jakiś skurwiel strzela sobie potem z okna do ludzi.

Mieciu wyrobił mi zdanie o tej książce, zanim jeszcze po nią sięgnęłam.
Zanim miałam w ogóle ją przeczytać.

"Słaba, zła, nudna, chujowa"

Tak sobie myślałam i z niechęcią sięgałam po tą książkę
ALE
... gdy powiedziałam sobie "no dobra" i zaczęłam ją czytać,
stwierdziłam EJ MIECIU TY GAŁGANIE JEDEN
TA KSIĄŻKA NIE JEST TAKA ZŁA!

Jak to mówią
"NIE OCENIAJ KSIĄŻKI PO OKŁADCE"

A wy?
Czytacie/czytaliście lektury?
Co o tym wszystkim sądzicie?
+
Zastanawiam się nad założeniem bloga o lekturach.
Bardziej w celu rozwijania się i dokumentowania swoich "postępów"...
a nóż widelec ktoś na tym skorzysta?
(od gimbazy do liceum)
Dobry pomysł?



27 komentarzy:

  1. Ja w podstawówce kochałam lektury, bo uwielbiałam czytać, w gimnazjum miałam jakiś okres buntu i czytałam ewentualnie streszczenia, a w liceum znowu polubiłam ("Przedwiośnie" ♥, "Zbrodnia i kara"♥).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbrodnia i kara ♥
      Ale przedwiośnie nie -,-

      Usuń
  2. Nie lubie lektór i ich zbytnio nie czytam bo nie lubie tej łatki "przymuszania" do czytania. Pomimo, że kocham czytać. Mam zamiar w najbliższym czasię przeczytać "Chłopi" choć nie wiem czy dam rade bo znając życie to umre i rzuce to w cholere, bo zbyt trudny język. No cóż.. życz mi szczęścia, a ja Tobie życze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tej miłości do czytania nie-lektÓr za bardzo nie widać po sposobie pisania... ;D

      Usuń
    2. Nie czepiaj się!
      Sama podczas pisania posta ciągle chciałam pisać lektór zamiast lektur mimo ze wiem jak się pisze... także ciii...

      Usuń
    3. Nie czepiaj się!
      Sama podczas pisania posta ciągle chciałam pisać lektór zamiast lektur mimo ze wiem jak się pisze... także ciii...

      Usuń
  3. Ja hm.. może przeczytałam kilka lektur, głównie w ostatniej klasie liceum gdzie tematyka była wojenna i w lekturach było dużo ludzkich historii z tego okresu - ciekawe jak dla mnie.
    Lektury jak Pan Tadeusz bądź Dziady nie zdobyły mojej uwagi.

    Zapraszam!
    >> VANILLIA96.BLOGSPOT.COM <<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pana Tadka nie ruszyłam, jeżeli chodzi o książkę.
      A film? No kto by nie popatrzył na młodego Żebrowskiego :>

      Usuń
  4. Zawsze powtarzam, że gdyby lektury nie były lekturami to ludzie chętniej by je czytali :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo jeżeli ktoś nie robiłby wokół nich takiej gównianej otoczki

      Usuń
  5. Ja staram się lektury czytać, ponieważ "prywatnie" jest ze mnie nawet niezły czytelnik - jednak nie ukrywam, że nie zawsze daję radę... chociażby "Imię Róży" (podobno niesamowity klasyk!), pozycja do której za nic się nigdy nie przekonam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie lubię lektur, bo nie lubię kiedy ktoś na siłę próbuje mnie zmusić do przeczytania czegoś, ale nie powiem, niektóre, tu podkreślę NIEKTÓRE lektury są ciekawe, wbrew powszechnemu przekonaniu.
    Twój pomysł z nową stroną mi się podoba!

    Mój kawałek Internetu

    OdpowiedzUsuń
  7. Najgorsze to są lektury szkole, i każdy ma ochotę je spalić, kto normalny by napisał takie głupoty... xD karolinaaag - blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a) nie każdy
      b) kto normalny pisze wgl książki?
      c) ...
      d) ja pierdole nie komentuje dalej XDD

      Usuń
  8. Ja byłam na humanie, więc czytałam lektury, nie wszystkie ale większość;)
    Zapraszam do mnie:
    onlymomcanjudge.blogspot.com
    ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też byłam na humanie i prawie nic nie przeczytałam ;-;
      Teraz naszła mnie taka policealna rozkmina ;-;

      Usuń
  9. Nigdy nie lubiłam i chyba nie polubię lektur! Kilka przeczytałam, ponad połowa mi się nie podobała, jednak była jakaś część, które podobały mi się... Jednak wolę streszczenia... :D

    pospolitaola.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Wchodzę na fejsa i już cię szukam XD!
    Dla mnie lektury to coś w stylu" No djobraaa jak już każą to poczytam", ale przyznam się szczerze, mało która z nich jest na tyle ciekawa, żebym za przeproszeniem nie rzuciła jej w pizdu i nie przeczytała streszczenia ^-^ Jasne, że nie wszystkie, bo taki "Stary człowiek i morze", to po prostu mnie zauroczył, chociaż reszta mojej szkoły, a może i świata uznała to za badziew ;-; Ogólnie mam wrażenie, że im jesteśmy starsi- tym bardziej nieprzystępne są te lektury, bo tak jak ty, czytałam "Spotkanie nad morzem" i to była piękna historia... Ale po przeczytaniu "Starej baśni" myślałam, że zejdę xd

    OdpowiedzUsuń
  11. No, Gargamel niby taki śmieszek i w ogóle, a ogarnięty jak coś na poważnie prawi. Tylko montażu i inwazyjnych dźwięków w jego filmikach nie mogę zdzierżyć... ;D

    Blog o lekturach? Jakby to miło jakąś ciekawą formę... Zainteresowany target co roku przerabiający daną lekturę się znajdzie! Będziesz konkurencją dla Mietczyńskiego? ^^,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla Miecia konkurencją nie zostanie bo komu sie nie chce czytać to i tak sie nie zachce... także no ;-;

      Usuń
  12. fashion-world-inspirations.blogspot.com
    zapraszam do mnie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takim komentarzem nikogo nie zachęcisz do odwiedzenia swojego nowego bloga XDD

      Usuń
    2. Paradoksalnie mnie zachęciła, żebym obadał temacik... ;D

      (i wpisał bloga na czarną listę, hehehehe)

      Usuń
  13. spotkanie nad morzem oraz mały książe to były najpiękniejsze lektury jakie tylko mogłam przeczytać <3

    http://wooho11.blogspot.com/ - Zapraszam <3 Jeśli Ci się spodoba - zaobserwuj :* Na pewno się odwdzięczę :)

    OdpowiedzUsuń

♥ Ile od siebie dajesz, tyle dostaniesz ฅ/ᐠ。ᆽ。ᐟ \ ♥

( ͡° ʖ̯ ͡°) - skopiuj w razie potrzeby!
( ͡° ͜ʖ ͡°) - skopiuj w razie potrzeby!